To miejsce wyjątkowe, położone głęboko w otulinie Wielkopolskiego Parku, wypełnione pasją do rękodzieła i wielopokoleniową historią dziewiarstwa. To tam, wśród natury i z wielkim zamiłowaniem powstają włóczki z polskiej wełny, pozyskiwanej z owiec różnych ras, m.in. fryzyjskiej, wielkopolskiej, merynosa, wrzosówki czy romanowskiej
![]() | |
Pomysłodawcą i twórcą tego miejsca jest Mateusz Chorzępa znany wszystkim jako polander_matty. Człowiek pełen miłości do wełny, pasjonat dziergania i przędzenia, prowadzący również działalność edukacyjną w formie warsztatów. Zainteresowanie dziewiarstwem przekazała mu babcia, a rodzina dziś dumnie wspiera go w szerzeniu tej pasji. To spod jego rąk wychodzą te unikatowe motki, starannie uprzędzione i przygotowane w ustandaryzowany sposób, by jak najbardziej ułatwić nam, dziewiarkom, korzystanie z tej wełny.

Każdy motek zawiera 200 m przędzy, a ilość taka została przewidziana po to, by z jednego motka można było wydziergać jeden mały projekt, np. mitenki, czapkę, mały szalik. Co więcej - paleta sześciu podstawowych kolorów jest w ofercie na stałe, to znaczy, że zawsze można je dokupić, gdy włóczki zabraknie. A to nie wszystko, co przygotowała dla nas Wielkopolska Manufaktura Wełny, spodziewajcie się włóczek z różnych ras owiec oraz limtowanych serii.
